sobota, 22 kwietnia 2017

Spacer Max&Max 21.04

Przed wczoraj odbył sie spacer Maxa z Maxem. Spacer z Dominiką i Maxem był już jakiś czas temu planowany, jednak jakoś tak nie dochodził do skutku.W tym tygodniu w końcu się udało nam zgadać i umówić na piątek. Kilkanaście minut przed 16 więłam rudego i ruszyliśmy w drogę. Gdy spotkaliśmy się już z Maxem i Dominiką Max nie szczekał co mnie ucieszyło, nie rzucał się na czarnego jak dinozaur i nie chciał go porzreć w całości z czego również byłam zadowolona. Gdy ruszyliśmy w wybrane miejsce była próba ataku ze strony mojego Maxa lecz udało mi się opanować sytuację. Później przez jakiś czas Max szedł ładnie, co prawda trochę ciągnął i od czasu do czasu odwracał się w stronę czarnego ale co dla mnie najważniejsze zwracał uwagę na moje słowa i komendy. Generalnie ten spacer wydawał się być bez sensu, rudy specjalnej przyjemności z niego nie miał a czarny tylko stres.
Jednak był on nam potrzebny.
Wiem już, na jakim poziomie agresji jesteśmy.Wiem, że jest dużo lepiej niż było. Łącznie próby ataków na spacerze były dwie. Generalnie jestem z niego zadowolona, bo postępy są.
Będziemy walczyć dalej, a wy trzymajcie kciuki! ♡

Post wyjątkowo bez zdjęć, bo żadnych na temat nie mamy. Natomiast treść notki jest najważniejsza :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz