sobota, 15 kwietnia 2017

Zakudłaczone święta

Święta to bardzo miły czas, spędzany w gronie rodziny i ... zwierząt. Czyli w zasadzie tylko rodziny, ale jakże licznej i różnej gatunkowo :D
Dzisiejsza notka jest na temat tego, jak wyglądają święta u zakudłaczonych.
Są na pewno bardzo rodzinne. Bez gości by się nie obyło, i w przeciwieństwie do niektórych psów i ich właścicieli, ja i moje psy gości lubimy. Co prawda owczarki będąc na dworze tak tego nie odczuwają, jednak Franek jak najbardziej. Sam łasi się do pieszczot i głaskania, dzieci również lubi, tyle, że do momentu aż nie zaczną być zbyt uciążliwe. Podczas świąt zdecydowanie ulubionym miejscem psa jest podłoga pod stołem wiadomo z jakiego powodu. Na szczęście pies z reguły nie dostaje nic bez mojej zgody, więc mi to nie przeszkadza.
Ale przecież święta to nie tylko czas jedzenia ale również czas aktywny!
Nie obyłoby się bez długiegoo spaceru po lesie, gdzie już zdecydowanie korzystają wszystkie psy.

Wszystkim naszym czytelnikom i ich zwierzakom życzymy spokojnych a zarazem radosnych świąt Wielkanocnych, spędzonych w gronie rodzinnym ( a wiemy, że zwierzęta to także rodzina ) oraz wesołego dyngusa!

No, a wy jak spędzacie/zamierzacie spędzić święta? :)

1 komentarz:

  1. U nas święta wyglądają co roku standardowo - pierwsze dni spędzamy wszyscy razem, a w niedzielę ruszamy na wielkie spotkanie rodzinne. Fado zawsze zostaje w domu. Natomiast śniadanie wielkanocne jemy wspólnie gdy pogoda na dworze jest fajna. Młody ma święto bo dostaje poświęcone jedzenie z koszyczka :)
    Pozdrawiamy, Wiktoria&Fado | Biscuit Life

    OdpowiedzUsuń