poniedziałek, 16 stycznia 2017

Whishlist #1


Witamy w najnowszym poście, z zasadzie pierwszym w nowym roku.Będzie on dosyć luźny bo tematem będzie whishlist czyli nasza lista życzeń, psich zabawek i akcesoriów rzecz jasna. Zdaję sobie sprawę, że nie dla każdego będzie to post ciekawy, bo nie każdy psiarz jest maniakiem psich akcesoriów, ale to już temat rzeka na inny post którego też możecie się niebawem spodziewać :'). W naszej liście najdą się wszystkie rzeczy które obecnie chcielibyśmy mieć, nie wykluczone, że się to zmieni.
 Na pierwszy ogień idą zabawki ...
ZABAWKI
1.Chuckit! Floppy Tug 
Zabawki firmy chuckit bardzo lubimy, a ta bardzo ciekawi mnie swoim kształtem, materiałem i tym, że jest po prostu nie typowa.Wymiary ma w zasadzie takie, że i Roki by się mógł pobawić więc myślę, że psom by się bardzo podobała.Niestety cena spowodowała, że jeszcze nie mam jej w gronie naszych zabawek- mamy nadzieję, że się to zmieni.


2.Chuckit! HydroSqueeze Ball 
Piłka przystępna cenowo, idealna na sezon letni to zabawy nad wodą, dlatego też musi być w naszym gronie zabawek. 

3.Collar Liker Cord 
Polecana wśród psiarzy piłka producenta pullera.Lekka i wytrzymała, pływająca piłka której sznurek daje również opcję szarpaka, wydaje się być również miękka, więc idealna piłka dla nas. 

4.Huggle Hounds Knotties Bunny 
Przeuroczy królik z piszczałką - to wystarcza aby podbił serce Franka.Od dawna kusi, niestety nigdy nie ma jakoś okazji do kupna.


5.Jolly Ball Tug' n Toss 
Świetnie odbijająca się i pływająca duża piłka. Z reguły piłki których moje psy nie mogą wsiąść do pyska je zniechęcają do zabawy, lecz ta ma uchwyt który może dużo ułatwić więc warto spróbować, według mnie jest bardzo fajna :). 


6.JW Pet Arachnoid Ball 
Jeśli chodzi o firmę JW pet zawiodłam się na ich piszczałkach, jakości w sumie też, jednak ta piłka ma wyjątkowo ciekawy kształt, więc raz kozia śmierć jak będzie okazja to ją kupimy.


7.JW Pet Megalast Long Dog Toy 
Przypadek jak wyżej - boję się  o piszczałkę, jednak Franek bardzo lubi te zabawki, a ta dodatkowo ma super kształt, no kuszą!

8.KONG Bounzer 
Dosyć spora zabawka, co prawda nie piszczy ale nabiera i wypuszcza powietrze co również bardzo psy nakręcona, no i ma wiele opcji do zabawy.Można ją turlać, toczyć, odbijać i pewnie wiele innych sposób wymyślonych przez psów. 
 

9.KONG Wubba 
Nie piszę tu konkretnej nazwy, bo każdy rodzaj by nas zadowolił, jednak najbardziej podoba nam się wersja friends, czyli zabawka w typie pluszaka z piszczałką, idealna do zabawy w domu.

10.Planet Dog Orbee-Tuff Produce Raspberry 
Urocza, mała miękka malinka.Ma mnóstwo możliwości.Wielkość jedynie dla Franka, ale to nic.Po tym jak planetka stała się najlepszą piłką ever szukamy szczęścia dalej w planet dogach. 


11.Planet Dog Orbee- Tuff Sport Golf Ball 
Rozmiar również bardziej dla Franka, ale już sobie postanowiłam, że będzie nasza.Podobno miękkością przebiła papisiową planetkę - szał dla Franka szczęk! Poza tym wszystkie cechy planetki - no ale piłek nigdy nie za dużo. 

12.Puller 
Dawno już rozsławiony puller w końcu musi i do nas zawitać. Pomoc treningowa, którą można się szarpać, toczyć, unosi się na wodzie. Obawiam się jedynie tego, że po dłuższej zabawie robi się z nich sito, ale trzeba próbować :D 
13 .Rauki Krubba 
Szarpak na amortyzatorze z futerkiem z dry bedu, cena jak na rauki bardzo przystępna więc my jesteśmy na tak.

14. Szarpak na amortyzatorze z naturalnym futrem i piszczałką 

15. Szarpak na amortyzatorze z futerkiem i piłką 

Przy ostatnich podpunktach zdjęć nie ma, ponieważ są one bardziej prywatne, i w związku z tym nie chciałam ich kopiować. 
W następnych '' częściach '' pojawią się inne akcesoria z listy życzeń, ponieważ nie chciałam aby ten post był bardzo długi. 
Do następnego! 



poniedziałek, 5 grudnia 2016

TEST: JW Pets Hol-EE Cuz Ball S

Firma JW Pet jest znaną firmą w psim świecie. Większość psiarzy ma chociaż jeden ich produkt. Czy to oznacza, że jet godna polecenia? Dla innych posiadaczy zabawek tej firmy być może tak, lecz dla mnie nie do końca. Dlaczego? Dowiecie się po przeczytaniu posta.

Co mówi producent? 
   '' Zwraca na siebie uwagę, prawda? Przyciąga oko fajnymi połączeniami kolorystycznymi i tymi przeuroczymi nóżkami. Przyciąga również uwagę, ponieważ ta piłka jest połączeniem dwóch hitów firmy JW Pets: Hol-EE Roller oraz Cuz.
Hol-EE Cuz zrobiona jest z mocnej, naturalnej gumy która uformowana jest w "głowę" i nóżki. W środku piłki znajduje się pluszowa piłka z wypełnieniem wewnątrz której ukryta jest piszczałka o rozbrajającym dźwięku.
Aby zachować radość z zakupionego produktu piłeczkę polecamy delikatnym psiakom, które lubią memłać zabawkę i delektować się dźwiękiem piszczałki. Nie polecamy piłki psiakom, które nastawione są na szybkie unicestwianie zabawek. ''
 Zalety według producenta:
- Skoczna i elastyczna w jaskrawych kolorach
- Zrobiona ze specjalnego tworzywa - Megalastomeru
- Dobrze się odbija
- Posiada piszczałkę
- Nadaje się do recyklingu
- Dostępna w 3 rozmiarach i wielu połączeniach kolorystycznych

Piłka występuje w trzech rozmiarach : S,M i L oraz różnych wariantach kolorystycznych. Ja posiadam rozmiar S.
Rozmiar: S
Średnica: 5cm 
Wysokość: 6,5cm 
Orientacyjna waga: 35g 
Cena: 21.50 ( Ja piłkę kupiłam za nieco niższą cene, gdyż jeszcze w sierpniu w T4D cena tej piłki była niższa) 
Piszczałka: Piszczałka jak na firmę JW Pet jest wyjątkowo wytrzymała, a przede wszystkim znośna dla ludzkich uszu.
Miękkość: Piłka zdecydowanie jest miękka, bo zarówno guma jak i plusz są bardzo mięciutkie dla psiego pyszczka.

Piłkę zamówiłam w sklepie toys4dogs w sierpniu. Na początku byłam bardzo zadowolona, a piłka automatycznie stała się ulubioną piłką Franka. Jednak przy drugiej zabawie piłką nóżka się rozerwała, byłam lekko zawiedziona, choć zdawałam sobie sprawę z tego, że to moja wina iż przeciągałam się z Frankiem piłką, a producent mówi o tym, aby tego nie robić. Jednak na swoje usprawiedliwienie mam to,  że wiele posiadaczy piłki z psem się nią przeciąga, a piłka jest w stanie nie naruszonym. Następnie już przy zwykłym aportowaniu guma zaczęła praktycznie sama odpadać ( po uszkodzeniu nie dawałam już w ogóle do memłania, jedynie do aportowania ) Aż guma rozwaliła się na tyle, że spokojnie można było wyjąć plusz zawarty w środku piłki.
Warto dodać, iż Franek nie niszczy zabawek. Jest psem delikatnym, nie lubi też jakoś specjalnie zabawek memłać, więc w zasadzie nic tu nie powinno się zniszczyć. Ostatecznie nie chciałam zabawki reklamować, bo piłka nie kosztowała wiele. Muszę przyznać, że zabawką jestem zawiedziona, tym bardziej, że podbiła serce Franka.Gdyby nie fatalna jakość gumy, piłka byłaby piłką bardzo fajną dzięki wytrzymałej ( jak na JW Pet ) piszczałce i tego, że piłka jest bardzo miękka.Jeszcze jedno ale- producent zapewnia iż piłka doskonale się odbija, a nasza w ogóle się nie odbija. Plus strasznie się brudzi i jest to raczej nie odwracalne, gdy ubrudzi się plusz. Dlatego jak już to polecam tą piłkę jedynie do zabawy w domu.




Pierwsze uszkodzenie piłki.


Uszkodzenie numer dwa.

Uszkodzenie numer trzy. 


         Wady i zalety            

+ Wytrzymała piszczałka
+ Znośna dla ludzkich uszu
+ Atrakcyjna dla psa
+ Piłka jest miękka

- Słaba jakość gumy na piłce
- Nie odbija się
- Plusz się brudzi ( to taki minus i nie minus, bo to, że futerko się brudzi to chyba logiczne )

Plusów i minusów nie ma wiele, jednak mają one duże znaczenie w całości piłki.

Podsumowując:
To nie jest tak, że ja piłki nie polecam. Cały czas mam nadzieję, że trafił mi się po prostu wadliwy egzemplarz. Wiele osób tą piłke poleca, jednak u mnie sytuacja była taka a nie inna i postanowiłam się nią z wami podzielić. W przypadku małego psa koszt jest mniejszy, i tu moim zdaniem można zaryzykować i piłkę kupić, jednak przy większym psie trzeba się porządnie zastanowić. No niestety ja mam już złe wspomnienia, i raczej kolejnej takiej piłki już nie kupię. 


To by było na tyle :) Mam nadzieję, że mimo wszystko recenzja wam się podobała, no i  czekam na komentarze na ten temat. A może macie tą piłkę? Koniecznie piszcie co o niej sądzicie! :) 


poniedziałek, 28 listopada 2016

Powody dla których prowadzę bloga


 Możliwość dzielenia się pasją z innymi
Chyba najważniejsza kwestia. Każdy prowadzi bloga bo chce. Robienie tego z przymusu jest totalnie bez sensu. Pisanie tu musi mi przede wszystkim sprawiać przyjemność.Kręci mnie to a pisanie zdecydowanie sprawia mi przyjemność.Każde wyświetlenie,komentarz i obserwacja dają mi dużą motywację, wtedy właśnie najłatwiej uświadomić sobie po co się to robi.Ostatnio od pewnej osoby usłyszałam bardzo miłe słowa, na prawdę będę je bardzo długo wspominać. To cudowne gdy ktoś zauważa twoją pracę i wysiłek w nią włożony. Gdyby nie blog i strona na pewno tych słów bym nie usłyszała, bo to właśnie tu dzielę się swoją pasją, sukcesami z psami. Nie robię tego dla fejmu czy jakkolwiek w psim świecie się to zwie. Robię to bo chcę, bo sprawia mi to przyjemność, bo mam z tego satysfakcję, gdy widzę, że ktokolwiek czyta to co na blogu naskrobię.

Możliwość wypowiadania się na dany temat, wygłaszanie opinii o różnych sytuacjach, rzeczach, produktach 
Niby wypowiedzieć się może każdy, nie trzeba mieć do tego bloga.Jednak uważam, że jest to mała różnica.Ja uważam, że posiadając własnego bloga to jego autor piszę główną wypowiedź, i na stronie bloga to ta właśnie wypowiedź  jest najważniejsza. Osoby komentujące mogą się z nią zgadzać lub nie, lecz wypowiedź sformułował i napisał autor, i to ona jest najważniejsza. Gdy ktoś przeczyta post wie już, co na dany temat sądzi autor bloga, i w komentarzu postanawia napisać coś od siebie, jednak na podstawie tekstu autora.

Możliwość pomocy, sprawienia przyjemności, zaciekawienia 
Nie wiem jak jest na prawdę, jednak liczę się z tym, że chociaż mała liczba osób moje posty czyta, przynajmniej tak to wygląda w statystykach.Prowadząc bloga chyba każdy liczy się z tym, że ktoś oprócz siebie samego to czyta. Czytelnik jest jedną z najważniejszych części bloga.Bo blog którego nikt nie widzi ( załóżmy, że autor cofnął publikację ) nie jest blogiem.Ja ten post też piszę dla Was, abyście poznali powody dla których robię to co robię. Ja jako czytelnik innych blogów mam dużą przyjemność z czytania innych blogów, motywację i inspirację. I mam nadzieję, że czytelnicy mojego bloga również tak mają.

A wy po co piszecie/czytanie blogi? 


UWAGA: Poprzednie posty z bloga zniknęły z powodu awarii, jednak blog dalej funkcjonuje, a nieobecność w dużej mierze była spowodowana awarią bloga, za którą bardzo przepraszamy!